Jeżdżę Uberem, zdarza się. Ostanio zalogowałam się na swoje konto i zobaczyłam, że mam ocenę 4,88. Może był to rezultat przejażdżki mojej mamy z 2 koleżankami po kilku lampkach wina, ale do rzeczy. Nigdzie w regulaminie Uber nie widziałam informacji o tym, ze kierowcy mogą oceniać klienta. Kierowca widzi ocenę po każdym kursie, ale klient dopiero po jakimś czasie. To nie fair. Zapytam Ubera, na jakiej podstawie są gromadzone takie dane. Co Wy na to?
piątek, 12 maja 2017
środa, 22 maja 2013
Nicea wiosną
Ale... Jeżeli ktos narzeka na komunikację miejską w Warszawie i brak respektowania praw pieszych, koniecznie powinien odwiedzić Niceę.
Jezeli chodnik - to po jednej stronie ulicy. Wszędzie auta. Wszędzie dogodne parkingi. Komunikacją miejską jeżdżą tylko imigranci. To nie jest miasto dla biednych ludzi. Polecam zblazowanym imprezowiczom. Można się zrelaksować.
sobota, 20 kwietnia 2013
Hotel Gołębiewski w Karpaczu
Zakwaterowanie:
Pokoje rodzinne to dwa, duże, luksusowe, dobrze wyposażone osobne pokoje o łącznej powierzchni ok. 120 m2, połączone podwójnymi drzwiami. Luksus pozostawienia malucha w zamkniętym pokoju obok. Bajka. Super. Pokoje są codziennie sprzątane. Wymieniana pościel i ręczniki. Mydełka, szampony, ciasteczka i woda. Obsługa hotelowa zawsze uśmiechnięta i nastawiona pro-kliencko. Chyba mają dobrą atmosferę w pracy :-) Albo super udają zadowolenie z życia.
Minus: hotel jest ogromny. Warto wziąć ze sobą wózek dla dwulatka. Droga do/od windy wydaje się nie mieć końca.
Uwaga: jeżeli podróżujecie ze starszymi dziećmi, jeden pokój jest tak duży, że w zupełności Wam wystarczy. W każdym pokoju, oprócz łóżek, znajduje się dwuosobowa, rozkładana sofa. Unikać pokoi na poziomie 0/-1
Jedzenie:
super.
Uwaga: na deser brak lodów. Ale można je kupić w restauracji przy recepcji. Multum ciastek. Pycha.
Wszystko świeże i smaczne. Urozmaicone. Polecam. Ciekawostką są machiny do sushi :-) Dużo ryb, sałat. Pyszne zupy.
All Inclusive:
nie opłaca się. No chyba, że ktoś lubi Żywca z kija, Sobieskiego i takie sobie wino. Dla alkoholików opcja jest ok, ale dla piątkowych, dzieciatych pijaków opcja mało atrakcyjna. W opcji "ALL" tylko piwo, wino, soki i wódka. Plus owoce i drobne przekąski (koreczki, ciastka, owoce).
Infrastruktura: dla rodzin z dziećmi, nie ma w Polsce lepszego hotelu. Super baseny, w tym piaskownica dla dzieci, ogromna sala zabaw, odrębna restauracja dla maluchów. Boisko piłkarskie, kręgle, sala z automatami, zajęcia dla dzieci i dorosłych (kino, karate, joga, taniec, samoobrona, zajęcia plastyczne). Stok narciarski bezpośrednio przy hotelu. Polecam szkółkę "Na krawędzi"i kochaną instruktorkę Monikę. Mam 36 lat i nauczyła mnie jazdy na nartach :-)))))
Snowboard, narty - w rozsądnych cenach. Uczą pasjonaci. Sprzęt w dobrym stanie. I uczą skutecznie!
Posumowanie:
ludzi multum, ale tłum rozkłada się po hotelu. Hotel to moloch, ale luksusowy.
Taki Egipt w Polsce. Dla rodzin z dziećmi - nie ma lepszego.
Ale na romantyczny wyjazd absolutnie odpada. Hotel nastawiony jest wyłącznie na rodziny z dziećmi :-) Na razie jestem zachwycona i pasuje mi to!
Minusy:
- Gabaryty hotelu i tłumy gości. Hotel jest ogromny. Nie da się uciec przed tłumem. Daleko do wind, kina, sali zabaw, centrum Karpacza. Przydaje się wózek dla dziecka.
- nieciekawa akustyka pokojów. Słychać jak sąsiad bierze prysznic. na szczęście hotel jest nastawiony na "dzieciatych"wiec po 23 panuje absolutna cisza.
- nastawiony wyłącznie na rodziny z dziećmi. Unikatowy w skali Europy. Wrócimy tam na 100%. Szkoda, że hotel nie wprowadził kart lojalnościowych. Napiszę do nich, upomnę się :-)
- bardzo czysto! nawet w toaletach!
- super obsługa w recepcji, na stołówce, panie sprzątające, animatorzy. Ekstra!
- odrębna restauracja dla maluchów
- basen, grota solna, 5 saun, grota lodowa
- cudowne akwaria
- kino
- sala zabaw dla maluchów, sala hazardu dla starszych (cymbergaj, piłkarzyki, gry elektroniczne isymulatory dla starszych), boisko
- niedrogie kręgle
- jedzenie: urozmaicone i bardzo, bardzo smaczne
- bliskość stoku narciarskiego (bezpośrednio przy hotelu)
- dyskoteka
- hotel nastawiony na rodziny z dziećmi, wózek na basenie nie robi wrażenia
- atmosfera
Pozdrawiam, Konsumentka.
środa, 16 stycznia 2013
Zakupy z dzieckiem
Jestem przeciwniczką zabierania małych dzieci do sklepów. Doprecyzuję. Jestem przeciwniczką nie tylko zabierania dzieci do sklepów, ale również mężów. Zakupy to domena kobieca. Mężczyźni są zbyt zadaniowi. Kiedy facet ma kupić żółty Domestos, to idąc do sklepu kieruje się w stronę półki z chemią i kupuje żółty Domestos. I chociażby lodówka świeciła pustką, to będąc w sklepie nie kupi niczego poza żółtym Domestosem. Kiedyś w sieci krążył świetny rysunek pokazujący drogę po sklepie pokonywaną przez kobietę i mężczyznę. I jest w tym, przyznam, dużo prawdy. Kobieta idąc do sklepu po żółty Domestos, po drodze zbierze cały kosz zakupów i przydasiów i w rezultacie kupi środek czyszczący, którego reklamę widziała kątem oka w tv, który dodatkowo jest w promocji.
Wrócę do dzieci. Nie znoszę ryczących i wrzeszczących bachorów w sklepie, matek wózkowych, rodziców z kilkutygodniowymi maluchami skulonymi w nosidełkach, próbujących ukryć się przed rażącym światłem świetlówek. Dzieci krzyczących przy kasach, zagluconych, kaszlących, albo ubranych na misia, czerwonych od potu.
Jeżeli już muszę wybrać się na zakupy z dzieckiem, to wybieram sklep, gdzie zakupy będą najmniej kłopotliwe dla dzieciaka, dla mnie i mojego zdrowia psychicznego. Postanowiłam poddać ocenie warszawskie sklepy, właśnie pod kątem przyjazności matce z dzieckiem. Matce, która musi polegać wyłącznie na sobie, ogarniając dzieciaka, zakupy i wszystko wokół.
- osobne kasy dla uprzywilejowanych, w tym rodziców z dziećmi
- kasy samoobsługowe
- czyste toalety
- głębokie wózki sklepowe (małe ryzyko, że dzieciak z niego wypadnie)
- panie pakują zakupy do toreb, więc można skupić uwagę na dziecku, a nie na pakowaniu zakupów
- długie stanowiska kasowe, ułatwiają wyładowanie większych zakupów
- w sklepie nie jest gorąco, temperatura jest znośna, można zrobić zakupy w kurtce, nie trzeba rozbierać siebie i dziecka (oprócz stoiska z pieczywem)
- nieźle zaopatrzony dział tekstyliów dla dzieci, przystępne ceny ubrań
- brak zadaszonego parkingu (Łomianki)
- wysokie progi na parkingu utrudniające przejazd z wózkiem, zarówno sklepowym, jak i spacerówką ze skrętnymi kołami
- mikroskopijna sala zabaw (Wola Park)
Zalety:
- najtańsze Lego w mieście i konkurencyjne ceny zabawek
- nieźle zaopatrzony dział z jedzeniem dla dzieci (lepszy niż Auchan)
- częste promocje na pampersy/pieluchy jednorazowe
- cały rok dostępne pieluchy na basen
- głębokie wózki
- w sklepie nie jest gorąco
- wygodny parking (zadaszony) i górny, monitorowany, z wygodnym dla wózków zjazdem do sklepu
- duży wybór książek dla dzieci
- bardzo brudne i śmierdzące toalety
- brak kas uprzywilejowanych i samoobsługowych
- brak darmowych toreb na zakupy
- mikroskopijny parking podziemny, wąskie miejsca nie pozwalające na swobodne wyjęcie dziecka z fotelika
- krótkie taśmy przy kasach
- sklep jest mały, jest ciasno
Zalety:
- duży wybór zabawek, te robione specjalnie dla sieci sklepów Carrefour są bardzo dobrej jakości
- duży, wygodny parking
- duża sala zabaw na terenie marketu
- kasy uprzywilejowane są tak wąskie, że nie ma szans, żeby zostać obsłużonym z dzieckiem poza kolejnością
- na dziale tekstylnym strasznie śmierdzi chińską gumą, dział z ubraniami jest obok działu dziecięcego, więc boję się tam wchodzić z dzieckiem.
- słaby wybór jedzenia dla dzieci
- drogo
- brak bezpłatnych toreb na zakupy
Zalety
- ubranka F&F dla dzieci - najlepsze bodziaki dla maluchów, niezła jakość i cena
- częste promocje na pieluchy
- kasy samoobsługowe
- brudne toalety
- brudno w sklepie
- brak krytego parkingu
sobota, 5 stycznia 2013
Uwaga na ceny w TK Maxx!
Niestety kosmetyki nie podlegają zwrotowi.

Pomadka powiększająca usta: Plump Potion Physicians Formula, 5 gram
Cena w TK Maxx podana jest za 100g produktu, który kosztuje 399,80 złotych, cena za jedną szminkę to 19,99 złotych. Na stronie producenta można łatwo dowiedzieć się, że szminka kosztuje w rzeczywistości 9,95 dolarów.
Oryginalna szminka kosztuje w USA ok. 30 złotych, więc TK Maxx obniża jej cenę o ok. 30%. Podobny zabieg zastosowano przy pudrze. Cena "przed"za 100g. to 147 złotych = 24,99 złote. Na stronie producenta ten puder kosztuje 12,99 dolarów, czyli około 40 złotych.
Na Amazon.com te produkty można kupić znacznie taniej: szminkę za 5 - 7 dolarów, a puder za 6 dolarów, co w rezultacie sprawia, że ceny TK Maxx przestają wyglądać atrakcyjnie :-(
piątek, 4 stycznia 2013
Test aplikacji Blogger na tablet
Tego posta napisałam z wykorzystaniem tableta Samsung, 7 cali, 3g. Uwaga nr 1: klawisze są duże i wygodne, ale na klawiaturze dotykowej pisze mi się znacznie lepiej. Uwaga nr 2: polska czcionka jest dostępna po dłuższym przytrzymaniu klawisza, tak jak w telefonie. Uwaga nr 3: przesyłanie zdjęć trwa dużo dłużej niż na komputerze. Tabletowa wersja Blogggera posiada jedynie podstawowe funkcje, niezbędne do napisania posta. Może minimaliści będą zadowoleni, ale zaawansowani użytkownicy mogą być zawiedzeni. Jednak pobranie aplikacji jest konieczne do korzystania z Bloggera, bo przez zwykłą przeglądarkę jest to bardzo kłopotliwe. Na plus: szybkie publikowanie postów i ich edycja.
A jak sprawuje się sam tablet? Fajna zabawka. Ale o tym będzie w kolejnym poście.
piątek, 28 grudnia 2012
Szukam idealnych rękawiczek dla dziecka.
Polarowe i krótkie - Decalthlon:
http://www.decathlon.pl/C-621215-rekawiczki,-szaliki
A może takie?
http://www.outdoorzy.pl/3881-neverland-dzieciece-rekawice-narciarskie-kid-3-kolory.html
Wyglądają całkiem, całkiem...Spróbuję.
Zaszalałam...ekskluzywne Bertani Amarone Della Vapolicella Classico
http://www.wine-searcher.com/wine-25986-2004-bertani-amarone-della-valpolicella-classico-docg-veneto-italy
środa, 5 grudnia 2012
Dave Gahan - Biografia
Brudne wiaty za siedem milionów
środa, 28 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
Wina do 30 złotych (i ciut droższe też)
25/11/2012W sobotę przetestowałam kolejne słodkie, białe wino - Château Terrefort Loupiac 2011. Jest mniej słodkie niż Petitt Clos opisane poniżej. Tym razem pozwoliłam sobie na rozcieńczenie wina wodą mineralną i dodanie kilku kostek lodu. Otrzymałam lekki, letni i odświeżający smak. Smakowało. Cena: nie pamiętam, ale poniżej 30 złotych.

Kolejnym było Chateau Delmond Sauternes 2008. Białe, półsłodkie, 12% alkoholu, wyraźnie wyczuwalny smak gruszki. Nie powala, ale za 17,99 to całkiem przyzwoite wino na babski wieczór.

19/11/2012
Nie znam się na winach. Najbardziej smakują mi te, które w ocenach znawców dostają kiepskie noty. Dziś (19.11) miałam ochotę na Loupiac Château Peitt Clos Jean Cuvee Prestige 2009. Wrażenia? Takie sobie. Smak? Trudno rozróżnić. Słodkie i rozgrzewające. 13% alkoholu, ale wydaje się mocniejsze. Idealne jako aperitif dla teściowej przyzwyczajonej do ziołowej Istrii. Piłam lepsze. Cena: 27,99 zł
wtorek, 13 listopada 2012
Zapchany zlew i co dalej?
Kret:
- żrące opary
- niewygodny dozownik, granulki mogą się wysypać
- trzeba wietrzyć pomieszczenie podczas użycia
- nie wystarczy wsypać preparat, trzeba go jeszcze zalać gorącą wodą
- wyżera wszystkie brudy, włosy i odpadki
- śmierdzi
- zakrętka dość łatwa do odkręcenia przez dziecko, miękki plastikŻel Drain Cleaner:
- łatwy w aplikacji
- wlewam w odpływ, nie spłukuję
- nie śmierdzi ani nie wydziela oparów
- wyżera wszystkie brudy, włosy i odpadki
- zakrętka nie do otwarcia dla dzieci, trzeba naprawdę mocno ją ścisnąć,
żeby odkręcić butelkę, mocny plastik
Polecam żel, ten z Lidla sprawdził się doskonale, chociaż poprzednio używałam Kreta, z którego też byłam zadowolona. Ale plusem żelu zdecydowanie jest brak oparów.
Piwo Ciechan Miodowe... się zepsuło :-(
- mało gazowane
- miało wyraźny smak miodu
- osad z miodu na dole butelki
- niepasteryzowane
- słodkie, łagodne w smaku.
- gazowane, wychodzi z butelki
- brak smaku miodu, tylko lekki aromat
- pasteryzowane- brak osadu z miodu
- ostrzejsze w smaku, niesłodkie
środa, 23 maja 2012
Pampers kontra Babydream - pieluchomajtki
Młody jest żywym sreberkiem, a od kiedy założenie mu pieluchy zaczęło wymagać niezwykłej szybkości, koordynacji i cierpliwości, postanowiłam spróbować pieluchomajtek. Zaczęliśmy od Pampersów ActiveBoy, w cenie 23 zł za 23 sztuki (cena z warszawskiego Leclerca). Pieluszki mają kiepskie ściągacze. Spadają z brzuszka i słabo się "trzymają", jakby były za duże. Nie byłam też zadowolona z ich chłonności. Pełna pielucha powodowała jej opuszczanie się i przeszkadzała w chodzeniu. Sama pielucha jest dość "płytka". Kilka pieluch miało źle sklejone boczki, nie nadawały się do użycia.
Synek waży 10 kg, więc Pampersy powinny na niego pasować. Nie zauważyłam natomiast żadnych odparzeń, zmian skórnych ani uczulenia.
Drugie pieluszki to Baby Dream z Rossmanna.
Cena 19,90 za 22 sztuki. Są miękkie, a w porównaniu do Pampersów, są głębsze i miększe.
Nie spadają same z pupy, są chłonne, zakładam je synkowi również na noc. Również brak reakcji alergicznej. dodatkowo mają z tyłu pasek taśmy, która ułatwia zwijanie zużytej pieluchy, zabezpieczając jej zawartość.

Podsumowanie: 1:0 dla pieluszek z Rossmanna: są lepszej jakości, nieco tańsze niż Pampersy, lepiej dopasowane.
wtorek, 21 lutego 2012
Odpowiedź od Nestle w sprawie zmian w składzie mleka
Na stronie Nestle możemy przeczytać, że źródłem węglowodanów w mleku jest w 100% laktoza. Hmmm, to ciekawe, skoro maltodekstryna również jest węglowodanem. Nobel z matematyki. Przeszłam bezboleśnie na Hippa. Żadnych kolek, żadnych wzdęć, żadnych nieprzespanych nocy.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Nestle zmieniło skład NAN PRO HA 1
Pod postem pojawiły się nowe, ineteresujące komentarze. Chyba pora zainteresować sprawą UOKiK, bo wygąda mi to na nieuczciwe praktyki rynkowe.
Co ze mnie za matka. Nie zauważyłam, że nowe mleko NAN Pro H.A. 1 jest nie tylko w nowym opakowaniu, ale także różni się znacznie składem od mleka, które dotychczas było na rynku. O dziwo, na stronie producenta mleka, firmy Nestle, nie ma o tym fakcie ani słowa. Sprawdzcie same.
strona Nestle z mlekiem
Sól jest, jak wiemy, niewskazana w diecie niemowląt!
oleje roślinne xy
białko serwatkowe xy
fosforan wapnia y
maltodekstryna y
chlorek magnezu xy
chlorek potasu y
olej rybi xy
L-arginina xy
fosforan potasu y
L-histydyna xy
chlorek sodu y
dwuwinian choliny xy
L-tyrozyna xy
witaminy (c, e,a niacyna, kwas pantotenowy, d3, b1,b2,b6,k1,kwas foliowy,biotyna,b12) xy
tauryna xy
inozytol xy
siarczan żelazawy xy
l-karnityna xy
siarczan cynku xy
bakterie xy
nukleotydy xy
siarczan miedzi xy
siarczan manganu xy
selenian sodu x y
jodek potasu xy
chlorek wapnia x
![]() |
| bardzo podobne opakowania, nowe mleko sugeruje, że zmienił się jedynie kształt opakowania oraz miarka |
![]() |
| Nowe mleko |
![]() |
| stare mleko |
wtorek, 7 lutego 2012
Dlaczego sok z malin nie jest z malin?
Na tle konkurencji wyraźnie wyróżnia się Łowicz, który wzbogaca swoje wyroby witaminą C i oprócz cukru nie dodaje zbędnych składników. Skład: cukier, syrop glukozowo- fruktozowy, zagęszczony sok malinowy, woda, kwas
cytrynowy: regulator kwasowości, substancja wzbogacająca: witamina C, aromat. czwartek, 2 lutego 2012
Parkowanie smsem Warszawa
Update 07/02/2012
Nadal nie mogę zaparkować smsem.Jutro złożę reklamację. Naładowałam kartę miejską, tak szybciej i wygodniej, niż męczenie się z cudami techniki.
czwartek, 22 grudnia 2011
Dobry chleb w Warszawie
Panie uśmiechnięte, ale zmęczone. Dziś znowu zabrakło pączków z czarną porzeczką. Powiem tak - to skandal. Ja wiem, jestem na diecie, ale pączki nie były dla mnie, ale dla kolegów z ochrony. Będę u Was jutro, nie odpuszczę.
update 07/02/2012
Grzybki otworzyły punkt sprzedaży na Senatorskiej!
Hurra! To niedaleko mojej pracy. Spory sklepik, wybór ogromny. Mniam. Wszystkim fanom dobrego pieczywa polecam. Tylko paniom ze sklepu przydałby się czasem uśmiech na twarzy :-)
22/12/2011
Pseudochlebowe wypieki z supermarketów od dawna stawały mi w gardle. Najohydniejsze jadłam chyba w Carrfour'rze na Bemowie. Ale te z Leclerca wcale nie są lepsze. Lidlowe bywają jadalne. Pieczywo wypiekane w supermarketach jest robione z mrożonek, najczęściej pochodzących z Rumunii, która jest europejskim potentatem w produkcji mrożonek dla piekarni. Długo szukałam w Warszawie jadalnego chleba. I znalazłam. Pieczywo z piekarni Grzybki. Chleb pozostaje świeży nawet 3 dni, bułki nie są gumowe ani nie kruszą się podczas krojenia...No i ten wybór! Chleb dla diabetyków, orkiszowy, z ziarnami, żytni. Pycha i polecam.
Piekarnia Grzybki
Uber - niesprawiedliwa ocena klienta
Jeżdżę Uberem, zdarza się. Ostanio zalogowałam się na swoje konto i zobaczyłam, że mam ocenę 4,88. Może był to rezultat przejażdżki mojej ma...
-
Post utworzony w styczniu, zaktualizowany 21/02 - ku przestrodze wszystkich rodziców. Pod postem pojawiły się nowe, ineteresujące komentar...
-
A dokładniej: dlaczego soki z malin nie są sokami, ani nie są z malin? 90% płynów z malinami znajdujących się na sklepowych półkach jest ...
-
Zapchany zlewozmywak? Włosy w odpływie? Niemiły zapach z rur? To oznacza, że przyszła pora na udrożnienie rur. Wypróbowałam środek w granulk...






